Forum dyskusyjne: Kącik konserwatywnych liberałów i libertarian
| Autor posta | Treść posta | |
|---|---|---|
Blackbird (Hrabia) 10.04.2011, 19:37 |
Witam W porozumieniu z naszym (najlepszym na świecie) moderatorem czyli WuWu zakładam nowy wątek. Poniżej zamieszczam proste zasady, które określają czemu i komu wątek ma służyć. Po doświadczeniach z ogólnym wątkiem ''Polityka...'' na wstępie zaznaczam do kogo niniejszy wątek jest skierowany (jeśli ktoś miałby problemy ze zrozumieniem tematu). Dla kogo został stworzony ten wątek: Zapraszam do dyskusji wszystkich zwolenników wolnego rynku i ograniczonego państwa (ograniczonego również do zera). Dla kogo ten wątek nie został stworzony W wątku nie mają czego szukać użytkownicy o poglądach przeciwnych do przedstawionych w temacie (czyli interwencjoniści, socjaliści, komuniści, totalitaryści). To nie jest wątek dla nich i jeśli któryś ma nieodpartą chęć napisania czegoś, proponuję, by założył wątek dla osób o, podobnych do swoich, poglądach. Mogę tu obiecać, że do ich wątku nigdy nie zajrzę. I nie wynika to bynajmniej z niechęci do dyskusji. Wynika to z niechęci do flame'u, który zawsze występuje, ilekroć dochodzi do wymiany poglądów między wolnorynkowcami a (szeroko rozumianymi) socjalistami (z czego zazwyczaj korzystają też rozmaici prowokatorzy i flamerzy). Ostrzeżenie Lojalnie ostrzegam, że osoby, które nie zastosują się do zasad będą zgłaszane do moderatora (WuWu obiecał reagować szybko i skutecznie). Dotyczy to przede wszystkim prowokatorów i trolli internetowych, czyli osób, którym nie zależy na rozmowie, tylko na wkurzaniu innych użytkowników wątku, udawaniu moderatorów, bądź typów silących się na odgrywanie moralnych autorytetów (do czego nie mają zresztą jakichkolwiek predyspozycji). Dziękuję również za uwagę ''offtopowym pseudoblogerom'' - czyli osobom, które pomyliły forum z blogiem... albo uczelnią (czyli nie rozmawiają, tylko wykładają)... i w dodatku piszą nie na temat. Jeśli ktoś nie podziela poglądów prezentowanych przez osoby, dla których ten wątek został stworzony (w tym poglądów autora wątku), niech tu, po prostu, nie zagląda. Oszczędzi użytkownikom tego wątku nerwów, a moderatorowi pracy. Tyle jeśli chodzi o kwestie techniczno-porządkowe. ________________________________________________________ Kilka ciekawych tematów znalazło się wcześniej w wątku o polityce. należy do nich m.in. obecna sytuacja w USA, a konkretnie powolne acz systematyczne dobieranie się do FED-u przez Rona Paula. Jak się obecnie przedstawia sytuacja? (pytanie kieruję do Flamerulera, który śledzi sprawę na bieżąco) |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Hrabia) 10.04.2011, 19:54 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #1 ] Blackbird: Mam pewną wątpliwość natury... bo ja wiem, jak to nazwać? Natury formalnej? Jeśli jest to wątek przeznaczony tylko dla zwolenników wolego rynku i ograniczonego państwa (co zresztą uważam za słuszne) to dyskusji raczej nie będzie. Bo i o czym, skoro wszyscy się zgadzają co do zasady?
/.../Jeśli ktoś nie podziela poglądów prezentowanych przez osoby, dla których ten wątek został stworzony (w tym poglądów autora wątku), niech tu, po prostu, nie zagląda. Oszczędzi użytkownikom tego wątku nerwów, a moderatorowi pracy./.../ |
|
offline |
||
Blackbird (Hrabia) 10.04.2011, 20:30 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "KrzysztofMarek" [ post #2 ] KrzysztofMarek: Myślę, że się mylisz i będzie. Dyskutować można chociażby o wydarzeniach politycznych, można omawiać informacje ekonomiczne i gospodarcze, można sobie polecać lektury i o nich dyskutować, można argumentować np. za ograniczeniem państwa, albo za jego likwidacją, można dyskutować o artykułach wolnorynkowych, etc., etc.Jeśli jest to wątek przeznaczony tylko dla zwolenników wolego rynku i ograniczonego państwa (co zresztą uważam za słuszne) to dyskusji raczej nie będzie. Bo i o czym, skoro wszyscy się zgadzają co do zasady? Zauważ, że koliber i libertarianin mają bardzo wiele wspólnego, acz jednak w pewnych aspektach się różnią. W dodatku wśród nas nie ma myślenia kolektywnego - każdy ma swoje zdanie na dany temat, aczkolwiek dość często konkluzje są zbieżne lub te same. Chociażby kwestia podatków - podejrzewam, że Ty, ja, Flameruler i Vaxinar będziemy mieli podobne, ale nie identyczne podejście do tej kwestii. To, w czym się zwolennicy konserwatywnego liberalizmu i libertarianizmu zgadzają, jest fundamentem do dyskusji. Z socjalistami nie ma żadnego fundamentu, więc dyskusja traci sens (a dlaczego nie ma fundamentu to chyba oczywiste). Widać to było w wątku ''Polityka...''. Nawet my się czasem ze sobą spieramy czy polemizujemy, więc o brak dyskusji bym się nie obawiał. A poglądy ewoluują, wbrew temu co głoszą niektórzy ludzie. P.S. Nawet te dwa nasze posty to polemika ;) |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Hrabia) 10.04.2011, 20:51 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #3 ] Blackbird: Dlaczego "nawet"?/.../P.S. Nawet te dwa nasze posty to polemika ;) Na przykład mojke poglądy na temat narkotyków są dwiema skrajnościami: zakazać i surowo karać oraz dać wszystkim, którzy tylko tego pragną, niech się naćpają i zdechną. A który akurat pogląd przeważy - zależy od okoliczności. Ale jak nie ma pasji, to i sporu nie ma. |
|
offline |
||
Vaksinar (Baron) 10.04.2011, 22:35 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #3 ] W pełni się zgadzam co do tego, że będzie o czym dyskutować. Wszak nie jesteśmy działaczami partyjnymi, którzy jak katarynki muszą powtarzać jedne i te same formułki.Informacjami możemy się uzupełniać, a temat może być również dla ludzi nie przedstawiających "naszych", którzy chcą się czegoś dowiedzieć, albo pogadać. Tak uważam. A ja pozwolę sobie na dobrym początek skomentować dwie rzeczy. 1. Czytałem ostatnio felieton w Uważam Rze porównujący politykę zagraniczną Sikorskiego do polityki Romana Dmowskiego i ogólnie endencji. I jest to bodaj pierwszy artykuł / felieton w tym piśmie, z którym się radykalnie nie zgadzam. Nie mam pojęcia jak można porównać politykę obecnego rządu, do wyobrażenia jakie miał Dmowski. Został niby przytoczony tekst Sikorskiego, który jakoby mógłby pasować do "Myśli nowoczesnego Polaka"... Dla mnie to wręcz śmieszne. Już pomijam tą całą otoczkę dzisiejszej politycznej poprawności, to obecna polityka ma raczej mało wspólnego z "Realpolitik" (nie mylić z polityką agresywną bo to prawie ZAWSZE nie to samo!), której zwolennikiem była endecja. Kolejny aspekt to to, że obecna polityka względem Rosji nie przynosi absolutnie żądnych korzyści poza medialną papką o pojednaniu. Chyba, że za sukces uznamy, że w największej ichniej telewizji puścili "Katyń", a Putin złożył kwiatka na grobie. Porównanie PiSu do endecji, co czynią niektórzy dziennikarze polscy (acz nie Ci z w.w. tygodnika) to już w ogóle kompletna paranoja, zważywszy na stosunek tejże partii do wszystkich krajów, z którymi Rosja ma na pieńku. 2. Druga sprawa to... nie mogło tego zabraknąć - Smoleńsk. Pisałem już o tym do Yarra na gg, że dziwi mnie jak rodziny ofiar sprzyjających z SLD na samo słowo zamach reagują zaprzeczając na 9 piekieł, zaś Ci związani z PiS o zamachu są przekonani. Tak więc dziwi mnie zachowanie niektórych rodzin ofiar, ale chyba młody jestem jeszcze i naiwny. |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Hrabia) 11.04.2011, 05:58 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Vaksinar" [ post #5 ] Vaksinar: Ja zaś jestem sceptyczny. SLD wiadomo, dla nich (nie mówię o wszystkich, tylko o sporej części działaczy) Rosja to duchowy i formalny spadkobierca ZSRR, z którym ich przodkowie byli związani i to bardzo głęboko. Jednocześnie zdają sobie sprawę, że ten trwający do dzisiaj związek nie jest popularny w społeczeństwie, które gotowe jest odsądzać władze rosyjskie od czci i wiary. Tym bardziej, że samo SLD jest postrzegane jako następca PZPR, partii wasalistycznej wobec KPZR. Teraz, po ponad 20 latach od sławetnej "transformacji ustrojowej" SLD chciałoby uchodzić za niezależną partię socjaldemokratyczną. Aż się prosi, żeby napisać: "ze Związkiem Radzieckim na czele". Ale nie, oni nie chcą ze Związkiem Radzieckim na czele, oni chcą tak sami z siebie być socjaldemokratami, jak np. socjaldemokraci w Niemczech. No i obiekt ich uwielbienia, ZSRR którego spadkobiercą jest Rosja, musi być czysty i bez skazy. Z kolei PiS, to tacy sami socjaliści, jak SLD (ale jak i PO!), różnią się tylko odcieniem - są tak samo socjalistyczni w treści, ale bardziej narodowi w formie swojego socjalizmu. No to jadą i będą jechali po Rosji - czy Rosjanie są czemuś winni, czy nie. Moim zdaniem, winni są jedynie bałaganu, który starali się ukryć (no i afrontu z zamiana tablicy), ale podsycanie niepokoju przez PiS świadczy jedynie o wykorzystywaniu katastrofy w walce politycznej. Widomo, ze Rosjanie mają być wszystkiemu winni i już./.../\, że dziwi mnie jak rodziny ofiar sprzyjających z SLD na samo słowo zamach reagują zaprzeczając na 9 piekieł, zaś Ci związani z PiS o zamachu są przekonani. Tak więc dziwi mnie zachowanie niektórych rodzin ofiar, ale chyba młody jestem jeszcze i naiwny. Z(espół) E(kspertów)N(niezależnych) ogłosił swój raport i chyba on najlepiej uwypukla te przyczyny, które stału u podstaw katastrofy. Ten raport jest bardzo niewygodny dla wszystkich, i dla SLD, i dla PiSu i dla PO, ale warto go przeczytać. Ech, rozpisałem się... |
|
offline |
||
keeveek1 (Hrabia) 11.04.2011, 09:02 |
KM, z samego faktu, że wrzucono tu do worka konserwatywnych liberałów (Blackbird) i libertarian (mnie :P) wynikną dyskusje :D Czekam na paradę gejów ;P | |
offline |
||
Blackbird (Hrabia) 11.04.2011, 10:54 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #7 ] keeveek1: Którego konkretnie libertarianizmu jesteś przedstawicielem? :)KM, z samego faktu, że wrzucono tu do worka konserwatywnych liberałów (Blackbird) i libertarian (mnie :P) wynikną dyskusje :D Czekam na paradę gejów ;P Ja uważam się obecnie za libertarianina - moje poglądy ewoluowały w ostatnich kilkunastu miesiącach od konserwatywnego liberalizmu do libertarianizmu (zmienił się, zradykalizował, mój stosunek do instytucji państwa). Przedstawiciele tego nurtu to m.in. Murray Rothbard, Lew Rockwell i Ron Paul. Ja nie czekam na paradę gejów. Jeśli Ty czekasz to chyba prezentujesz nurt libertarianizmu lewicowego, od którego np. Rothbard się odżegnywał. Ale wolałbym, żebyś sam sprecyzował, nie chcę snuć domysłów. [A wrzucono do jednego worka konserwatywnych liberałów i libertarian, by podkreślić jaki zbiór światopoglądowy jest zbieżny. Ogólnie: nielewicowy (używając dzisiejszej nomenklatury), czyli również nielibertyński (i nie liberał w sensie amerykańskim, czyli socjaldemokrata).] |
|
offline |
||
keeveek1 (Hrabia) 11.04.2011, 11:14 |
Absolutnie nie interesują mnie podziały na podgrupy i inne klasyfikacje. Dokonując klasyfikacji i wciskania kogoś w ramkę postępowałbym sprzecznie z ideą wolności (taki jest mój pogląd) Jak sam zauważasz, poglądy człowieka ewoluują, nie ma więc sensu się w to bawić. Cały mój światopogląd sprowadza się do jednego prostego, rewolucyjnego (jak sobie chcesz, możesz to nazywać lewicowym) zdaniem: Dozwolone jest wszystko co nie szkodzi innym. (osobom trzecim) Rozszerzenie tego poglądu sprowadza się do prostego przykładu: adopcja dzieci przez gejów nie jest szkodliwa tak długo, jak rodzice oddający dziecko do adopcji godzą się na to, by ich dziecko mogło trafić do gejów. Daleki jestem od troszczenia się o cudze dzieci (nie wyznaję maksymy "bo wszystkie dzieci nasze są") tak jak i troszczenie się o przyrost naturalny i inne bzdety. To samo dotyczy więc aborcji i eutanazji - tak długo jak ktoś nie jest w stanie zabić mnie albo mojego dziecka w ten sposób, to mam to kompletnie w poważaniu. Idealny model jest taki, że oboje rodziców decyduje o zabiciu własnego dziecka do jakiegoś tam momentu w ciąży (doktor jeżeli zechce może odmówić) a osoba chora może zdecydować o tym, żeby umrzeć (nikt poza nią) Jeżeli państwo nie zajmuje się służbą zdrowia, systemem emerytalnym, i w zasadzie niczym prócz wojska i policji oraz sądownictwa (może by się jeszcze coś znalazło) to takie rzeczy jak przyrost naturalny nie mają znaczenia. Tak samo jak uważam, że państwo nie powinno udzielać ślubów. Jeżeli ktoś chce ślubu kościelnego - ok, to kwestia wiary i wyznania, ale państwu nic do tego. Małżeństwo powinno być zwykłą umową cywilnoprawną, którą można by wypowiedzieć jak każdą inną i zawierać w niej różne warunki małżeństwa. Ktoś powie (zapewne konserwatywny liberał) że to może doprowadzić do upadku obyczajów i kultury. Ja odpowiadam - jeżeli ludzie tego chcą i jest to "opłacalne", to niech tak robią. Może dla niektórych ta wizja jest straszna i anarchistyczna, ale jak dla mnie, gdy chodzi o wolność i własność, to nie ma miejsca na ustępstwa. Dla przykładu: Korwin-Mikke jest mi bliski głównie ze względu na jego poglądy gospodarcze, w poglądach społecznych czasem (a może często) się rożnimy (czekam na burzę) Być może w toku dyskusji wyjdzie na wierzch, że byłbym skłonny do ustępstw większych lub mniejszych ;-) co mnie zbliży do konserwatywnego liberalizmu, ale nie znowu tak blisko ;-) |
|
offline |
||
keeveek1 (Hrabia) 11.04.2011, 11:30 |
może proste zasady: Nie ma przestępstwa bez ofiary Własność prywatna Własność intelektualna ISTNIEJE i zasługuje na ochronę sądów Wolność do czynienia wszystkiego co nie szkodzi innym Rodzice decydują o własnych dzieciach (niemożność zabicia czy sprzedania dziecka urodzonego) Decydowanie o własnym organizmie (handel organami) państwowa armia policja i sądy pieniądz emitowany przez prywatne banki komercyjne prywatna służba zdrowia prywatny system ubezpieczeń prywatna edukacja wolność posiadania broni dla osób niekaranych, dorosłych i zdrowych psychicznie TAK dla kary śmierci dla najcięższych zbrodni i dla recydywistów sądownictwo prywatnoskargowe z pomocą państwa w zbieraniu materiału dowodowego itp (jeżeli chodzi o zabójstwo to rodzina ofiary, jeżeli chodzi o osoby N.N. - społeczna funkcja prokuratury) możliwosć powstania prywatnego więziennictwa to tak w skrócie |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Hrabia) 11.04.2011, 11:47 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #10 ] keeveek1: Gotów jestem się z tym zgodzić, jednakże pod warunkiem, że albo państwo będzie emitowało własny pieniądz, który będzie akceptowany przy płaceniu podastków, albo państwo będzie akceptowało prywatny pieniądz (prywatnych komercyjnych banków). A już najlepiej, zebym to ja emitował pieniądz (tak, jak Rothschildowie)...
/.../państwowa armia policja i sądy pieniądz emitowany przez prywatne banki komercyjne /.../ |
|
offline |
||
S1G Moderator (Baron) 11.04.2011, 12:58 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #10 ] keeveek1: To doprowadzi do megainflacjimoże proste zasady: pieniądz emitowany przez prywatne banki komercyjne keeveek1: z powodu braku 100% pewnych dowodów jestem na nieTAK dla kary śmierci dla najcięższych zbrodni i dla recydywistów to tak w skrócie |
|
offline |
||
Vaksinar (Baron) 11.04.2011, 13:14 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #10 ] keeveek1: To moment bo nie rozumiem. Rodzice decydują, czyli powinni móc czy nie móc?
Rodzice decydują o własnych dzieciach (niemożność zabicia czy sprzedania dziecka urodzonego) |
|
offline |
||
Vaksinar (Baron) 11.04.2011, 13:15 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "S1G" [ post #12 ] S1G: A dlaczego jesteś więc za karą dożywocia, jak nie ma pewnych dowodów? Bo ją można cofnąć, np po 30 latach...?
keeveek1: z powodu braku 100% pewnych dowodów jestem na nieTAK dla kary śmierci dla najcięższych zbrodni i dla recydywistów to tak w skrócie |
|
offline |
||
Flameruler (Baron) 11.04.2011, 13:27 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #1 ] Blackbird: Ostatnio uniknięto zamknięcia rządu USA. Upływał termin, do którego trzeba było ustalić budżet na bieżący rok (do tej pory działano na mocy prowizoriów). Dogadano się na kilka godzin przed jego upływem. Gdyby tego nie zrobiono, to zostałyby zamknięte wszystkie rządowe instytucje, które nie są niezbędne do funkcjonowania państwa. Budżet ustalono, ale cięcia są tak małe (niecałe $40 mld), że praktycznie nic nie zmieniają.Jak się obecnie przedstawia sytuacja? (pytanie kieruję do Flamerulera, który śledzi sprawę na bieżąco) Jeśli chodzi o sam Fed, to planowany jest dalszy dodruk dolarów. Mówi się o trzeciej turze "luzowania ilościowego": http://mises.pl/blog/2011/03/27/rockwell-czy-cz...osciowego/. Na razie na rynku obserwujemy jedynie efekty pierwszego "luzowania". Efekty drugiego przyjdą prawdopodobnie dopiero gdzieś w drugiej połowie 2012 roku. Podobno w Fed pojawiają się jakieś dyskusje na temat tego czy to dobra droga, ale nie mam wątpliwości, która strona zwycięży. Za to wygląda na to, że rozpoczyna się ciekawa debata na temat ekonomii: http://www.pb.pl/2/a/2011/04/06/Dziesiec_dogmat...zemyslenia. W przyszłym miesiącu Ron Paul ma ogłosić, czy wystartuje w prawyborach prezydenckich w 2012 roku. Niezależnie od decyzji można już teraz stwierdzić, że nadaje ton debacie ze strony Republikanów. Oznacza to, że raczej powtórki z Busha Juniora nie będzie, choć trzeba brać pod uwagę, że sytuacja może się różnie potoczyć. Wartymi uwagi potencjalnymi kandydaturami oprócz Paula są Sarah Palin, Tim Pawlenty (polskiego pochodzenia), czy Gary Johnson (ostatnio we Freedom Watch: http://www.foxbusiness.com/on-air/freedom-watch..._id=157991). Wręcz naciskają, żeby postawić sobie jasny cel zbilansowania budżetu w przeciągu kilku lat. Co ciekawe jednoznacznego zaprzeczenia nie udzielił także Rand Paul. |
|
offline |
||
Flameruler (Baron) 11.04.2011, 13:30 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "S1G" [ post #12 ] S1G: Jeżeli zrównamy pieniądz do takiego samego poziomu, jakim są inne towary, to będzie on podlegał tym samym mechanizmom rynkowym, co one, czyli jego cena będzie dążyła do poziomu równowagi rynkowej.
To doprowadzi do megainflacji |
|
offline |
||
Flameruler (Baron) 11.04.2011, 13:42 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "S1G" [ post #12 ] S1G: Jeszcze szerzej.To doprowadzi do megainflacji A dlaczego mam większe zaufanie pokładać w monopolu rządowym, którego jedynym celem jest przetrwanie przy korycie przez następne 4 lata, a nie w instytucjach finansowych, które są rynkowymi przedsiębiorstwami, konkurującymi ze sobą o jak najlepszą jakość usług? Jeśli boisz się fałszerstw, to przecież państwo może spełniać funkcję tego, który będzie kontrolował, czy pieniądze nie są fałszowane. Twój postulat to nic innego, jak myślenie w stylu "żeby zapobiec kradzieży, należy upaństwowić własność prywatną". Powiedz mi, nie boisz się fałszerstwa w sytuacji, kiedy kupujesz litrowy sok? Przecież w tym wypadku jest potencjał do dwóch rodzajów fałszerstw. Jedno dotyczy ryzyka zbytniego rozcieńczenia produktu, a drugie dotyczy tego, czy faktycznie w kartoniku znajduje się litr. A mimo to nie postulujesz upaństwowienia produkcji soku. Pieniądz to taki sam towar (o ile oczywiście nie jest papierowy). Prywatne monety doskonale funkcjonowały w przeszłości. |
|
offline |
||
keeveek1 (Hrabia) 11.04.2011, 13:44 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "S1G" [ post #12 ] Cytat: Niekoniecznie. Polecam kazus Liberty Dollar. Są jeszcze inne faktory. Jeżeli waluta będzie emitowana przez prywatny bank, to ten bank będzie dbał o to, żeby jego waluta była mocna i realna, bo przecież dzięki niej bank będzie mieć klientów. Poza tym, można oprzeć walutę na kruszcu, co wzmocni jego stabilność. W USA funkcjonuje kilka prywatnych walut i wszystkie są bardziej stabilne od dolara.To doprowadzi do megainflacji KM: Nie widzę problemu, tak długo jak państwo będzie emitować walutę na tych samych zasadach, co prywatni przedsiębiorcy.Gotów jestem się z tym zgodzić, jednakże pod warunkiem, że albo państwo będzie emitowało własny pieniądz Cytat: Masz rację. Karę śmierci mógłbym zastąpić dożywotnim więzieniem tylko w sytuacji w której skazany sam by musiał zapracować na utrzymanie celi (kamieniołom czy cokolwiek innego)
TAK dla kary śmierci dla najcięższych zbrodni i dla recydywistów to tak w skrócie z powodu braku 100% pewnych dowodów jestem na nie |
|
offline |
||
Flameruler (Baron) 11.04.2011, 13:47 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #18 ] keeveek1: Kara śmierci musi być jako czynnik odstraszający w przypadku zaplanowanych morderstw. W pozostałych przypadkach wystarczy dożywocie w prywatnych więzieniach bez dofinansowań państwa, za to z możliwością odpłatnego wynajmowania więźniów do pracy dla innych podmiotów gospodarczych.
Masz rację. Karę śmierci mógłbym zastąpić dożywotnim więzieniem tylko w sytuacji w której skazany sam by musiał zapracować na utrzymanie celi (kamieniołom czy cokolwiek innego) |
|
offline |
||
keeveek1 (Hrabia) 11.04.2011, 13:50 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Flameruler" [ post #19 ] Flameruler: Popieram w zasadzie. Nie zgadzam się za bardzo z tym, by kara śmierci działała odstraszająco, ale!keeveek1: Kara śmierci musi być jako czynnik odstraszający w przypadku zaplanowanych morderstw. W pozostałych przypadkach wystarczy dożywocie w prywatnych więzieniach bez dofinansowań państwa, za to z możliwością odpłatnego wynajmowania więźniów do pracy dla innych podmiotów gospodarczych.Masz rację. Karę śmierci mógłbym zastąpić dożywotnim więzieniem tylko w sytuacji w której skazany sam by musiał zapracować na utrzymanie celi (kamieniołom czy cokolwiek innego) Kara śmierci działa idealnie w celu zapobiegania recydywie ;) Dlatego, jeżeli ktoś zabije człowieka więcej niż raz (z premedytacją) to nie widzę dla niego innej metody resocjalizacji jak tej w Otchłani Piekieł ;) |
|
offline |
||
|
Wróć do: lista wątków, góra strony
|
||

