Forum dyskusyjne: Diablo II
| Autor posta | Treść posta | |
|---|---|---|
Diablo II |
Przenieś się do mrocznego świata Diablo II. Wybierz jedną z siedmiu postaci i wyrusz na przygodę swojego życia. Przed Tobą tajemnicze miejsca, niezapomniane przygody, potężna magia i tysiące rodzajów uzbrojenia. Ale uważaj! Hordy piekielnych potworów już czekają, aby pokrzyżować Ci plany. Przewodzi im demon Diablo oraz Bhaal, których za wszelką cenę musisz zgładzić. Diablo II to kontynuacja kultowej gry, która perfekcyjnie połączyła elementy akcji oraz RPG. Oprócz podstawowej wersji, to wyjątkowe wydanie zawiera oficjalny dodatek Lord of Destruction, który znacznie rozszerza możliwości zabawy! Gra podbiła już serca milionów graczy na całym świecie. Teraz i Ty masz okazję ... [Więcej informacji: Diablo II] |
|
keeveek1 (Lord) 05.03.2010, 12:01 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #17 ] Cytat: Absolutnie się nie zgadzam. żeby postać była naprawdę dobra w czymś trzeba ignorować jej rozwijanie na innym polu - inaczej postać nie będzie tak naprawdę dobra w niczym. Ale znowu - to ma znaczenie TYLKO w battle.necie. Kiedy od moich pułapek diablo pada w kilkanaście sekund to miałem poczucie, że moja postać jest dobra - rozwijałem ją zresztą zgodnie z buildem który sprawdziło wielu graczy...Bo postać trzeba dobrze zrobić. Największy problem jest z sorką, bo ona jest na żywioły, a na piekle są postaci zupełnie niewrażliwe na żywioły. I to jest najlepsza postać na BN, bo ma teleport i może robić innym taxi. Co do sorcki - przeklinałem swój wybór w momencie kiedy to ja za każdym razem musiałem otwierać teleporty do twierdzy Baala ;-) I znowu - zrobiłem sorckę na zamieć, miażdżący czar jak nie wiem, ale na Duriela praktycznie nieskuteczny :-) |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 13:08 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #21 ] keeveek1: Nie bardzo zrozumiałem to zdanie. Chodzi Ci o to, że sorkę należy zrobić np. tylko na zimno, czy chodzi Ci o to, żeby rozdawać punkty we wszystkie żywioły?[q] Absolutnie się nie zgadzam. żeby postać była naprawdę dobra w czymś trzeba ignorować jej rozwijanie na innym polu - inaczej postać nie będzie tak naprawdę dobra w niczym. Bo nie wiem z czym się nie zgadzasz. Ja napisałem, że ma ona tę wadę, że na piekle spotykasz wrogów niewrażliwych na żywioły. Z tym się nie zgadzasz? To jest fakt, więc z czym tu się nie zgadzać? A co do tworzenia postaci, to trzeba być konsekwentnym i zwracać przy tym uwagę na synergie. Jak robisz amazonkę na łuki, to nie marnujesz punktów w oszczepy czy włócznie. Każda klasa postaci ma jednak drzewka inne i tutaj też jednej recepty nie ma. |
|
offline |
||
keeveek1 (Lord) 05.03.2010, 13:13 |
Nie zgadzam się z tym, że np assasinka zrobiona tylko na pułapki albo sorcka tylko na zimno lub tylko na ogień jest złą postacią bo nie radzi sobie z niektórymi typami potworów. na wyższych poziomach trudnośco po prostu tak jest, że jedna postać nie jest w stanie walczyć z niektórymi typami wrogów, czego byś nie robił. a mając wyspecjalizowaną postać, wszystkie inne oprócz tych niewrażliwych padają dość szybko... |
|
offline |
||
Abi_Dalzim (Lord) 05.03.2010, 13:14 |
Wracając do gry na singlu. Ja ostatnie lata grałem tylko na singlu. BN miałem obczajony dość dobrze ale to nie dla mnie; tylko baalruny, taxi, gonitwa za mega przedmiotami itp. To nie jest normalna gra - zatraca się cały sens. No i jeszcze ci wkurzający handlarze, spam na kanale, spam przy wchodzeniu do gry, masakra... Ja wolałem sobie popykać na spokojnie sam, cieszyć się ze znalezionych itemów, rozwijać postać powoli, we własnym tempie a nie 4 lvl na minutę. |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 13:41 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #23 ] Ale w takim razie nie tyle nie zgadzasz się ze mną, tylko z jakąś tam opinią, bo ja jestem zdania, że właśnie należy się specjalizować (zerknij co napisałem do KM a propos pala). Napisałem jedynie, że sorka jest specyficzna, gdyż operuje w zasadzie wyłącznie żywiołami i na piekle niekoniecznie musi jej być lekko, za to świetna jest na BN do taxi, etc. |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Baron) 05.03.2010, 14:11 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #20 ] Blackbird: To się sprawdza, albo się nie sprawdza. O ile Ty wytrzymasz te uderzenia bossa, które zada Ci w tym samym czasie, kiedy Ty zadajesz jemu 5 szybkich ciosów, to mozesz albo łyknąć napój uzdrawiający, albo uciec. A jak masz zapał na poziomie 20, to w czasie, w którym zadajesz te 20 szybkich ciosów, musisz też wytrzymać obrażenia, które Ci ten boss zadaje. A to już jest czas 4x dłuższy. Możesz swojego zapału nie przeżyć. Ja już to znam, z praktyki.O ile się orientuję zapał zadaje kilka szybkich ciosów. Jeśli masz go na takim poziomie, że ciosów jest pięć, to może zadać od razu cios pięciu wrogom. Ale kiedy masz jednego (np. bossa), to zadaje mu pięć szybkich ciosów. Jeśli zadajesz obrażenia od zimna i kradniesz życie, to zapał jest rewelacyjny. W dodatku chyba każdy punkt w zapał zwiększa szansę trafienia i obrażenia. Cytat: Tak, są lepsze, pod warunkiem, że takowe kupisz. /.../A co do sklepów, to dla paladyna w sklepach z magicznymi rzeczami (nie w normalnych) są berła i buzdygany, które dają plusy do skilli. Np. +3 do tarczy, albo +3 do koncentracji (często dodają po kilka takich plusów do różnych skilli. Dlatego chyba warto się zastanowić, czy pałka druida to jest to, co paladyni lubią najbardziej (bez skojarzeń ;P) :) Ja już kupiłem ich za kilkadziesiąt milionów i co? nic lepszego nie znalazłem. |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 14:32 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "KrzysztofMarek" [ post #26 ] 1. Boss nie zdąży Ci zadać zbyt wielu obrażeń, bo go będziesz np. mroził (trzymaj w plecaku amulety dodające obrażenia od zimna). Jeśli będziesz kradł życie i miał wysoka obronę to za wiele Ci nie zrobi raczej. Przetestowałem to na Andariel i Durielu na niskim poziomie. Andariel zdołała zatruć mnie niegroźnie trzy raz i padła. Przy Druielu sam wypiłem jedną normalna miksturę zdrowia, mercowi dałem trzy-cztery zdrowia i jedną 100% zdrowia i many. Myślę, że to nie jest zły wynik :) W dodatku oboje byli przez cały okres walki niebiescy, czyli zamrożeni.2. Daj screena tej swojej broni druidowatej :) |
|
offline |
||
keeveek1 (Lord) 05.03.2010, 16:00 |
Zmienisz zdanie po spotkaniu z Diablo Blackbird :D Se go możesz zamrażać... :D Jak już pier... to nie ma bata, a wracać do miasta sie nie bardzo opłaca bo rzuci na portal więzienie z kości pół biedy że w przybytku Diablo rycerze nie rzucają już żelaznej dziewicy w becie najnowszego pacza |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 16:20 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #28 ] keeveek1: Pewnie zobaczę. Tylko zanim do niego dojdę paladynem, to będę miał już nie tylko zapał, ale i fanatyzm. A nawet jeśli nie fanatyzm, to w zapale dużo więcej punktów niż teraz. I broń też nieco lepszą niż obecnie.Zmienisz zdanie po spotkaniu z Diablo Blackbird :D Se go możesz zamrażać... :D Jak już pier... to nie ma bata, a wracać do miasta sie nie bardzo opłaca bo rzuci na portal więzienie z kości Poza tym, raczej najpierw dojdę do niego swoim necro. W tej chwili mam w sumie 7-osobową ekipę. Jak to będzie wyglądało za kilkanaście poziomów? ;) Najpierw Andariel i Duriel, potem Mefisto. Jak z tym nie będę miał problemów, to znaczy, że postać rozwijam z głową. Jak z Durielem będzie cienko, to robię od nowa :D |
|
offline |
||
keeveek1 (Lord) 05.03.2010, 16:25 |
Mnie Duriel większe problemy sprawiał niż Mefisto... Zależy od postaci.. W przypadku duriela problemem jest to że jest on szybki a arena do walki malutka.. Przy mefisto można biegać dokoła, a moja assasinka miała przyspieszone bieganie Duriela musiałem ubijać z kumplem niestety ;-) |
|
offline |
||
Abi_Dalzim (Lord) 05.03.2010, 18:18 |
Pamiętam kiedy podchodziłem do Diablo (w D2) po raz pierwszy w życiu. Moja postać zginęła chyba z 60 razy :D W końcu brakło mi kasy na zwoje portalu i butelki i musiałem biegać z waypointu na Rzece Płomieni.... Ech, stare dobre czasy ;) Choć Diablo z części drugiej to leszczyk i niemrawiec w porównaniu do swojego poprzedniego wcielenia z D1. Nawet teraz grając w D1 jestem wydygany podchodząc do Pana Terroru. W D2 Diabełka zabija się jakby z marszu. Ogólnie rzecz biorąc to D1 ma lepszy klimat i tam się człowiek bał naprawdę wchodząc choćby do komnaty Leorica (bez Stone Curse) lub walcząc z Butherem (jak sie nie zna tricku ze schodami lub kratą). |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 19:25 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #30 ] keeveek1: Duriela po prostu zamroziłem. Całą, krótką walkę był niebieski. Na broni miałem też jakieś 75 obrażeń od trucizny, więc czasem niebieski przechodził na krótko w zielony ;P Generalnie więcej się stresowałem przed walką, niż podczas. A to moje pierwsze samotne starcie z Durielem w życiu było :)
Mnie Duriel większe problemy sprawiał niż Mefisto... Zależy od postaci.. W przypadku duriela problemem jest to że jest on szybki a arena do walki malutka.. Przy mefisto można biegać dokoła, a moja assasinka miała przyspieszone bieganie Duriela musiałem ubijać z kumplem niestety ;-) |
|
offline |
||
Abi_Dalzim (Lord) 05.03.2010, 20:26 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #32 ] Blackbird: No to spoko, jak pierwszy raz nie padłeś, to znaczy, że postać robisz prawidłowo :)
A to moje pierwsze samotne starcie z Durielem w życiu było :) |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Baron) 05.03.2010, 21:40 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #27 ] Blackbird: Za daleko to chyba w Diablo 2 nie zaszedłeś?1. Boss nie zdąży Ci zadać zbyt wielu obrażeń, bo go będziesz np. mroził (trzymaj w plecaku amulety dodające obrażenia od zimna). /.../ Cytat: Rozrywacz ciał2. Daj screena tej swojej broni druidowatej :) Kolczasta maczuga obrażenia jednorącz 72 do 123 wytrzymałeść 56 z 56 wymagana siła 30 wymagany poziom 38 klasa buław - duża szybkość ataku + 2 do umiejętnosci zmiany kształtu (tylko dla druida) +1 do umiejetnosci druida +192% zwiększone obrażenia dodaje 35-50 obrażeń 30% szansa na druzgocące uderzenie 20% szansa na zabójcze uderzenie uniemożliwia leczenie się potworów +50% obrażenia zadane nieumarłym |
|
offline |
||
keeveek1 (Lord) 05.03.2010, 21:42 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #32 ] Blackbird: A to Duriel nie jest odporny na zimno? A moze dopiero na poziomie koszmar.. już nie pamiętam ale chyba też sam zamrażał?.
keeveek1: Duriela po prostu zamroziłem. Całą, krótką walkę był niebieski. Na broni miałem też jakieś 75 obrażeń od trucizny, więc czasem niebieski przechodził na krótko w zielony ;P Generalnie więcej się stresowałem przed walką, niż podczas. A to moje pierwsze samotne starcie z Durielem w życiu było :)Mnie Duriel większe problemy sprawiał niż Mefisto... Zależy od postaci.. W przypadku duriela problemem jest to że jest on szybki a arena do walki malutka.. Przy mefisto można biegać dokoła, a moja assasinka miała przyspieszone bieganie Duriela musiałem ubijać z kumplem niestety ;-) |
|
offline |
||
Blackbird (Baron) 05.03.2010, 23:16 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #35 ] keeveek1: Najwidoczniej na normalu nie jest. A nawet jeśli to zapał działa tak szybko, że kolesia i tak cały czas zamrażałem. Poza tym mocno go trułem, a na truciznę chyba nie jest za bardzo odporny. A to Duriel nie jest odporny na zimno? A moze dopiero na poziomie koszmar.. już nie pamiętam ale chyba też sam zamrażał?. KM Zależy co rozumiesz przez ''daleko nie zaszedłeś''. Swego czasu grałem z żoną na BN. Robiła mi taxi i w sumie potem mogłem już spokojnie chodzić po koszmarze i piekle. Chodziliśmy na Baalruny i takie tam. Ale postanowiłem pobawić się w samotne przechodzenie gry, bo chcę ją lepiej poznać i mieć tylko dla siebie te wszystkie przedmioty (my preciousss). A co do broni. Ma na pewno imponujące obrażenia i dodatki. Gdyby to dzierżył druid to byłby wypas dla niego. A nie próbowałeś craftować broni z run czy czego tam? Na tym poziomie, który masz powinna być już możliwość znalezienia przedmiotów z 5-6 dziurami. A jak założysz tę broń, to jakie masz obrażenia? |
|
offline |
||
KrzysztofMarek (Baron) 06.03.2010, 20:20 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "Blackbird" [ post #36 ] Blackbird: To pieknie, ale ja gram zupełnie sam, na własnym kompie. Paladyna wyhodowałem do 82 poziomu, zupełnie samodzielnie. Koszmar ukończyłem, na piekle daleko nie zaszedłem, az muszę sprawdzić dokąd - teraz na piekle poruszam się niemal wyłacznie na pierwszej lokacji, bo wyszedłem z wprawy.
/.../Zależy co rozumiesz przez ''daleko nie zaszedłeś''. Swego czasu grałem z żoną na BN. Robiła mi taxi i w sumie potem mogłem już spokojnie chodzić po koszmarze i piekle./.../ |
|
offline |
||
keeveek1 (Lord) 06.03.2010, 20:39 |
Samotnej postaci w piekle jest naprawdę ciężko... | |
offline |
||
General86 (Rycerz) 06.03.2010, 22:52 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "keeveek1" [ post #38 ] keeveek1: Zależy jakiej postaci...Palkiem nie mialem zadnych trudnosci na piekle (zalezy tez od bulidu)Samotnej postaci w piekle jest naprawdę ciężko... |
|
offline |
||
Abi_Dalzim (Lord) 07.03.2010, 09:03 |
To jest odpowiedź na post użytkownika "General86" [ post #39 ] General86: Palek jest bardzo dobry na piekło. Zealot miecie wszystko jak ekspres, a na fizyki wystarczy nawet jeden punkt Zemsty (reszta z itemów). Zależy jakiej postaci...Palkiem nie mialem zadnych trudnosci na piekle (zalezy tez od bulidu) |
|
offline |
||
|
Wróć do: lista wątków, góra strony
|
||


