Forum dyskusyjne: Loża Spamerów
| Autor posta | Treść posta | |
|---|---|---|
Vaksinar (Baron) 03.02.2012, 19:46 |
Byłem dzisiaj na filmie "W Ciemności". Podzielę się moją opinią tutaj, ponieważ temat filmu gdzieś pomarł. Szedłem na film po przeczytaniu paru lekko krytycznych opinii nazwijmy to narodowych środowisk. Że jak oskar to oczywiście musi być o Żydach, że jak już pokazują Polaków w dobrym świetle, nie antysemitów, to oczywisćie ratują za pieniądze, albo są złodziejami. Coś w tym pewnie jest, jednak moja ocena filmu Holland jest bardzo pozytywna. W skrócie - film opowiada o okupowanym Lwowie. Kanalarz Socha i jego wspólnik to typowa para - cwaniaczków, drobnych złodziejaszków. Kiedy pojawia się okazja ratowania Żydów, Socha oczywiście próbuje na tym zarobić. Co pewnie jasne do przewidzenia bohater zmienia się w czasie filmu. Zaczyna dostrzegać, że coś tu jest jednak nie tak, że pomimo iż Żydzi których ukrywa nie maja juz pieniędzy, on i tak pomaga. W dalszych momentach często mocno narażając siebie i swoją rodzinę. Co podkreślała reżyser główny bohater jest postacią dość zwyczajną, prostym człowiekiem a nie super bohaterem pełnym samych zalet co zapisuje na plus filmu. Tu warto się wypowiedzieć o naprawdę fantastycznej roli Więckiewicza. Końcowa scena filmu (o której jeszcze napiszę niżej), scena w której widzi swojego przyjaciela na stryczku (poniekąd z jego winy), wspaniała gra gwary lwowskiej. W filmie pojawia się również wątek Ukraińców, przedstawionych w realitycznym świetle. Współpracują z Niemcami z naiwną wiarę, że Ci walcza o wolną Ukrainę. Pragnę również uspokoić ludzi, którzy nie lubią poprawności politycznej że i tu jest plus. Terror na mieszkańcach nie jest głównym wątkiem, ale jest jednoznacznie przedstawiony. No i mamy Niemców, nie nazistów. Największe wrażenie bodaj robi scena końcowa i tu lekki spoiler. Po wycofaniu się Niemców, kiedy Socha wyprowadza Żydów z kanału jego żona rozdaje im na ulicy jedzenie wśród gapiów. I tu Socha z dziecinnym wręcz uśmiechem i radością biega dookoła i woła "to moi Żydzi, moja robota, ja tego dokonałem". Scena robi wrażenie, po tym jak widzi się bohatera na początku filmu i w tej scenie. Ostatnie napisy robią również wrażenie i daja małą refleksję. Ogólnie film polecam, bo w swoim gatunku jest zwyczajnie dobry. Dla samej roli pana Więckiewicza warto. |
|
offline |
||
|
Wróć do: lista wątków, góra strony
|
||

